Dwa sposoby na rozwijanie zdolności muzycznych dziecka dla zabieganego rodzica

dwa-sposoby-na-rozwijanie-zdolnosci-muzycznych-dziecka-dla-zabieganego-rodzica

Wszyscy jesteśmy zabiegani. W tym wpisie podaję wam dwa sprawdzone sposoby na rozwinięcie zdolności muzycznych malucha kiedy naprawdę nie mamy na nic czasu ani siły.

1. Śpiewanie

To zadanie bojowe zwłaszcza dla tych z Was, którzy boją się śpiewać. Bo myślą, że nie umieją, wstydzą się, itd... Otóż kiedy jesteście same/sami w domu nikt (poza dzieckiem oczywiście) was nie słyszy.

A zatem do dzieła, czas się przełamać!

Masz wolnych 10 minut i chcesz dać dziecku coś naprawdę cennego? Albo właśnie nie masz czasu bo musisz coś zrobić - odpisać na maila, ugotować obiad, itp.? Śpiewaj dziecku. Rąk do tego nie potrzebujesz :) A śpiewanie jest dla malucha tysiąc razy cenniejsze niż słuchanie muzyki z płyty. SERIO.

Jak już zaczniesz to będzie coraz łatwiej. Pomyśl o piosenkach, które śpiewali Twoi rodzice, które pamiętasz z przedszkola, szkoły. Mogą być też współczesne melodie, nawet hity z radia... najlepiej bez słów, by dziecko wsłuchało się w melodię, a nie tekst. 

A przy okazji jaka to tania rozrywka :)

Oczywiście przy śpiewaniu można robić mnóstwo dodatkowych rzeczy, jeśli ma się czas i ochotę - tańczyć, rzucać chustkami, piłeczkami, podrzucać misia itp. Puśćcie wodze wyobraźni!

2. Muzyczne video

Tak, wszyscy wiemy, że w pewnym wieku dziecko chce oglądać bajki czy filmiki. I się ich domaga.

Jest prosty sposób aby, kiedy już padamy na przysłowiowy pysk, puścić dziecku video ale przy okazji rozwijać jego zdolności muzyczne.

Jak?

Wystarczy, że muzyka w nim obecna jest wartościowa. To znaczy - róznorodna, bogata melodycznie i rytmicznie, w dobrej aranżacji i wykonaniu.

Wspaniałe są np. filmiki z wykonań/koncertów prowadzonych wg teorii umuzykalniania E.E. Gordona.

Można też zafundować dziecku przedstawienie operowe - bo i dlaczego nie skoro youtube na to pozwala??

Obserwuj dziecko, czasem możesz się zdziwić co je zainteresuje.

 

Są też oczywiście video z animacjami. Może akurat uda się "wciągnąć" malucha w oglądanie (I SŁUCHANIE!) zanim zorientuje się, ze to nie ulubiona Peppa. A przy okazji np. pozna różne instrumenty i ich brzmienie!


U mnie nagrania na youtube sprawdzają się świetnie. I początkowe wyrzuty sumienia, że puszczam córce video, spadają wraz ze świadomością. że jest ono dla niej wartościowe pod kątem muzycznym. A ja mam chwilę na oddech, kawę i zebranie sił na kolejne wyzwania :)

Jak zawsze ciekawa jestem waszych opinii i komentarzy!

Opublikowano: 2016-03-28

up
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza akceptację polityki cookies.